"Z zamyślenia wyrwał mnie naraz jakiś nagły ruch: to Fifi, biały, puszysty kot angora, nieodstępny przyjaciel Karpińskiego. Wskoczył mi bezceremonialnie na kolana, a następnie na ramię i opierając się o mą głowę, mruczał mi do ucha jakieś tajemnice. Ułożywszy go z powrotem na kolanach, głaszcząc jego puszyste futerko, przyglądam mu się przez chwilę. Mimo woli przyszło mi na myśl, że ten kot, o cichych, miękkich, a tak lekkich i zmysłowych ruchach jest poniekąd symbolem sztuki Karpińskiego. Nieraz bowiem zwierzęta upodabniają swój charakter do usposobienia człowieka, a nieraz między człowiekiem a zwierzęciem zachodzą mimowolne podobieństwa czy pokrewieństwa. Zdaje mi się, że w malarstwie tego artysty mieści się dużo podobieństwa z właściwościami kota." (za: Franciszek Klein, Sylwetki artystyczne. Alfons Karpiński, „Tęcza" 1928, z. 17, s. 12).

Aleksander Mroczkowski (1850 - 1927)
"Wodogrzmoty Mickiewicza w Tatrach" , 1923 r.












